Dobra, chyba najwyższy czas przyznać się do tego, że nie doceniałam polskich autorów. Jest mi z tego powodu wstyd (serio), ale mam zamiar to zmienić. Dlaczego? Bo ostatnio przeczytałam kilka świetnych, polskich obyczajówek i zrobiło mi się autentycznie głupio. To były takie książki, dla których zarywałam noce, a raczej nie zdarza mi się to często, bo spanie to wręcz moje hobby. Ale ja nie potrafiłam tych książek odłożyć. Wciągały mnie niesamowicie i nie dawały o sobie zapomnieć, nawet po przeczytaniu. A już z pewnością do takich książek należy nowa książka Małgorzaty Garkowskiej Czego nie powiedziałam.
Więc oficjalnie - obiecuję czytać więcej polskich obyczajówek, bo są tego warte.
Rozpadłabym się jak zrzucone ze stołu puzzle. Niektóre fragmenty układanki pozostają połączone, ale główny obraz rozdziera się i trzeba pieczołowicie szukać pasujących elementów.


CZEGO NIE POWIEDZIAŁAM
Małgorzata Garkowska
Wydawnictwo Zysk i S-ka
17/09/2018
5/5 ✰
Emilia i Robert to, można by powiedzieć, para idealna, która ma wszystko, co potrzebne do szczęścia. Prawda jest jednak trochę inna. Marzenie Roberta sprawia, że Emilia wraca wspomnieniami do swojej pierwszej miłości, dla której chciała zrobić wszystko. Nie potrafi poradzić sobie z demonami przeszłości, co doprowadza do kłamstwa, z którego bardzo trudno będzie się jej wyplątać.
To było moje pierwsze spotkanie z Małgorzatą Garkowską. Pierwsze i jak bardzo udane! Jeśli mam być szczera, to naprawdę się tego nie spodziewałam. Oczywiście nie chodzi mi o to, że byłam do tej książki jakoś negatywnie nastawiona, bo tak nie było. Po prostu nie spodziewałam się po tej historii, że będzie taka.. Hm. Nawet nie wiem jak to określić, naprawdę. Może ujmę to tak: nie spodziewałam się, że będą w niej poruszone takie tematy. W żadnym razie nie jest to płytka obyczajówka ani nierealny romans.
Poza lekkim piórem autorki, przez które książkę czytało mi się niesamowicie szybko, zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz, a mianowicie - budowanie napięcia. Nie było to w żaden sposób przesadne. Nie było takiego chamskiego parcia na zaskoczenie czytelnika. W zasadzie już od pierwszych stron czekałam, żeby dowiedzieć się, co w przeszłości spotkało Emilię, ale w żadnym momencie nie czułam poirytowania, że jeszcze nie wiem. Nie jestem pewna, czy wiecie, co mam na myśli. Najprościej: poznawanie tej historii było takie naturalne, bo nie jest ona patetyczna.
Poza lekkim piórem autorki, przez które książkę czytało mi się niesamowicie szybko, zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz, a mianowicie - budowanie napięcia. Nie było to w żaden sposób przesadne. Nie było takiego chamskiego parcia na zaskoczenie czytelnika. W zasadzie już od pierwszych stron czekałam, żeby dowiedzieć się, co w przeszłości spotkało Emilię, ale w żadnym momencie nie czułam poirytowania, że jeszcze nie wiem. Nie jestem pewna, czy wiecie, co mam na myśli. Najprościej: poznawanie tej historii było takie naturalne, bo nie jest ona patetyczna.
Czego nie powiedziałam nie jest długą książką. Ma raptem 300 stron, a ilość poruszonych w niej problemów jest całkiem spora. Jest kłamstwo, poświęcenie, zdrada, słabe stosunki z rodziną, ból po stracie. I wiecie co? Żadna z tych kwestii nie jest opisana płytko. Nie ma tak, że o jakiejś ważnej rzeczy jest tylko zdanie i czytelnik musi sam sobie resztę dopowiedzieć. To mnie mega zaskoczyło. Jak się domyślacie, w pozytywny sposób.
Nie ma tu zastraszająco szybkiej akcji. Wszystko dzieje się w swoim rytmie. I dobrze, bo w przypadku tej książki nie ma potrzeby, żeby ta fabuła pędziła jak szalona. Tutaj dużo większy nacisk położony jest na emocje. Poznajemy nie tylko historię Emilii, ale też to, co czuła, o czym myślała, co przeżywała tak wewnętrznie. To jest naprawdę super.
Czego nie powiedziałam to taka słodko-gorzka historia, napisana przez życie. Jest naprawdę warta poznania. Tylko ostrzegam - wciąga bez reszty.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.
Czego nie powiedziałam to taka słodko-gorzka historia, napisana przez życie. Jest naprawdę warta poznania. Tylko ostrzegam - wciąga bez reszty.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.
- October 09, 2018
- 8 Comments








